Open'er 2026 w trzech kolażach i strasznie rozwleczonej relacji na blogu :) TL;DR najlepsze trzy koncerty to Halsey, The Cure i the xx, pogoda w piątek była paskudna i chorowałam po niej dobry tydzień, ale było warto! Choć to nie jest tak, że zakochałam się w samym festiwalu jako instytucji i na pewno wrócę za rok.
Link do relacji: https://19czwartych.art.blog/2026/07/08/pierwszy-opener-za-mna/

5 Comments
obywatelle@szmer.info · 1 pts · 51d
W sumie zazdro.
dancingindystopia@mastodon.com.pl · 2 pts · 51d
@obywatelle dzięki? 😅 generalnie nie ukrywam, myślę, że warto choć raz opka zaliczyć, jak się trafi twój line up, ale też nie jest to jakiś niezbędnik w życiu
obywatelle@szmer.info · 1 pts · 51d
Zawsze jeździłam na offa, ale welp, ostatnio cenowo jest coraz mniejsza różnica...
dancingindystopia@mastodon.com.pl · 1 pts · 51d
@obywatelle nigdy nie byłam na Offie, mam nadzieję, że kiedyś mi się uda!
obywatelle@szmer.info · 1 pts · 50d
Ja nie byłam od dawna, bo zbrzydła mi idea zabierania ludziom korków od wody i pola namiotowego, ale z drugiej strony to np. zeszłoroczny lajnap był jak marzenie, i trochę po sobie cisnę że jednak się nie zmusiłam albo że nie miałam kogoś z kim bym się wybrała żeby było jakoś raźniej.
Fakt że czuje się za stara na namioty, a noclegu w katowicach znaleźć mi się prawie nigdy nie udało. Ale tak, tęsknię do offka, mimo całej tej mizerii organizacyjnej i coraz droższych karnetów. Grają tam rzeczy które często dużo dla mnie znaczą.
A tegoroczny opener też był trochę z tego gatunku, bardzo bym chciała zobaczyć wiele rzeczy z niego.