Rozumiem i nie zakładałem złej woli, chcę zwrócić uwagę na to, że używając w nieprzemyślany sposób inkluzywnego języka nadal można zabrzmieć dyskryminująco.
Absolutnie nie odmawiam nikomu organizowania się w grupach o jakkolwiek arbitralnych zasadach uczestnictwa.
Protestuję przeciwko używaniu pojęcia "kobiety" jako parasola na FLINTA. Kojarzy mi się to z popularnym u transfobek traktowaniem trans facetów jako "zagubionych dziewczyn". Nie widzę żadnej zalety w takiej komunikacji w kierunku osób spoza środowiska - albo utrwala to niepoważne odbieranie osób transmasc albo i tak wywołuje oburzenie na "nowomowę" przez pisanie o "doświadczeniu kobiecości".
Jeśli mamy na myśli osoby nie będące cis mężczyznami to można napisać dokładnie to: osoby nie będące cis mężczyznami. Można te osoby wymienić w skrótowcu i wyjaśnić. LGBTQIA jakoś nie zastępujemy "geje".
Kiedy napisałem o transfobii, chodziło mi właśnie o wrzucanie wszystkich osób trans w kategorię "kobiety", teraz to dodatkowo podkreślasz.
Trans mężczyźni istnieją i nie są "w uproszczeniu kobietami", walczymy o to by być odbieranymi i traktowanymi jak inni mężczyźni.
"*kobiety (*używam uproszczenia mając na myśli z grubsza osoby nie-cis męskie)" - czy takie definiowanie ludzi jako nie(dostatecznie) męskich nie jest przypadkiem kwintesencją patriarchatu?
Na pewno jest transfobiczne.
Kiedy skończyła się moja epoka, jeśli nigdy nie zacząłem traktować Messengera jako coś innego niż czat na portalu społecznościowym?
Bardzo celowo nie mam ich żadnej apki jak strona w przeglądarce stanie się nieużywalna to przestanę używać i tyle. Btw dzisiaj zwróciłem uwagę na to, jak zmienia się algorytm kiedy w mobilnej przeglądarce przełączy się na wyświetlanie dla komputerów (właśnie w celu (niezbyt częstego) sprawdzenia czy ktoś nie napisał priva).
Udało Ci się coś znaleźć?
Rozumiem i nie zakładałem złej woli, chcę zwrócić uwagę na to, że używając w nieprzemyślany sposób inkluzywnego języka nadal można zabrzmieć dyskryminująco.
Absolutnie nie odmawiam nikomu organizowania się w grupach o jakkolwiek arbitralnych zasadach uczestnictwa.
Protestuję przeciwko używaniu pojęcia "kobiety" jako parasola na FLINTA. Kojarzy mi się to z popularnym u transfobek traktowaniem trans facetów jako "zagubionych dziewczyn". Nie widzę żadnej zalety w takiej komunikacji w kierunku osób spoza środowiska - albo utrwala to niepoważne odbieranie osób transmasc albo i tak wywołuje oburzenie na "nowomowę" przez pisanie o "doświadczeniu kobiecości".
Jeśli mamy na myśli osoby nie będące cis mężczyznami to można napisać dokładnie to: osoby nie będące cis mężczyznami. Można te osoby wymienić w skrótowcu i wyjaśnić. LGBTQIA jakoś nie zastępujemy "geje".
Kiedy napisałem o transfobii, chodziło mi właśnie o wrzucanie wszystkich osób trans w kategorię "kobiety", teraz to dodatkowo podkreślasz. Trans mężczyźni istnieją i nie są "w uproszczeniu kobietami", walczymy o to by być odbieranymi i traktowanymi jak inni mężczyźni.
"*kobiety (*używam uproszczenia mając na myśli z grubsza osoby nie-cis męskie)" - czy takie definiowanie ludzi jako nie(dostatecznie) męskich nie jest przypadkiem kwintesencją patriarchatu? Na pewno jest transfobiczne.
Kiedy skończyła się moja epoka, jeśli nigdy nie zacząłem traktować Messengera jako coś innego niż czat na portalu społecznościowym? Bardzo celowo nie mam ich żadnej apki jak strona w przeglądarce stanie się nieużywalna to przestanę używać i tyle. Btw dzisiaj zwróciłem uwagę na to, jak zmienia się algorytm kiedy w mobilnej przeglądarce przełączy się na wyświetlanie dla komputerów (właśnie w celu (niezbyt częstego) sprawdzenia czy ktoś nie napisał priva).