Dlaczego część osób nie używa znaków interpunkcyjnych?

W tym osoby młode, nierzadko z wyższym wykształceniem.

9 points · 13 comments · view on lemmy.world

13 Comments

Ludrol@szmer.info · 5 pts · 1y (5 replies)

Prawdopodobnie jak piszą klawiaturze telefonu to nie bardzo chcę im się ich używać.

W moim przypadku całkowicie zapomniałem jak pisać z polską interpunkcją. Od kilku lat moim główny językiem jest angielski.

obywatelle@szmer.info · 4 pts · 1y (4 replies)

Złośliwie pozwolę sobie wyrazic przypuszczenie, że w angielskim też piszesz z masą błędów – jak wszyscy, którzy tak się tłumaczą.

eluvinar@szmer.info · 3 pts · 1y (1 reply)

Not fair, w angielskim robimy inne błędy

obywatelle@szmer.info · 1 pts · 1y

Nie mówiłam że jestem fair. :)

Ludrol@szmer.info · 2 pts · 1y (1 reply)

Tylko w polskim przecinki idą zgodnie z zasadami, a w angielskim, tak jak są przerwy w mowie.

Ale nie zaprzeczę, że spelling jest moja piętą achillesową.

obywatelle@szmer.info · 2 pts · 1y

Mmm, nie. W angielskim przecinki oddzielają od siebie podrzędnie złożone części zdania - po prostu Anglicy mają inną ich definicję i co innego za nie uznają.

Petros@szmer.info · 2 pts · 1y

Używanie poprawnej interpunkcji jest jedną z oznak działania SI.

Da da o100ją luc 🦴 🦴 !

Żryj to, krzemiaku!

wacpan@szmer.info · 2 pts · 1y

IMHO, bom jeno prosty praktyk, kombinacja:

  • odruch skrótowości-zwięzłości (związany ze skracającym się tzw. attention span, czasem skupienia uwagi, komfortową długością komunikatu),
  • odruch odróżniania się, np. pokoleniowego ("przesadnie" poprawne interpunkcja, ortografia itd. jako oznaka boomerstwa) czy "swobodnościowego" (oznaka kujoństwa, nerdostwa),
  • zakwestionowanie arbitralności (czy na pewno rygorystyczna interp. itd. jest niezbędna dla zrozumiałości komunikatu?),

finalnie, acz odważna a niepoparta dowodami hipoteza:

  • "rozmycie znaczeniowe" wiadomości i toku myślenia – mam wrażenie, że niektórym osobom precyzja, jednoznaczność myśli i wypowiedzi oraz konieczna dla ich utrzymywania samodyscyplina – kojarzą się z opresją, stresem, nie są naturalne. Według mnie związane z Relatywizmem, czyli składową m.in. Postmodernizmu – usankcjonowaną względnością świata i wartościowań. Ludzie dziś akceptują większą liczbę sprzeczności i niekonsekwencji – ponoć przejaw tzw. zjawiska postprawdy, a za nim – postpolityki. Trzebaby zapytać mistrza Noama i/lub Slavoja.

Istnieje wyjątek, wręcz subwersja kulturowa – tzw. kropka nienawiści.

eluvinar@szmer.info · 2 pts · 1y (3 replies)

nie pamiętam, nie czytam już za dużo takich form pisanych dłuższych i poprawniejszych, a tym bardziej po polsku. No nie umiem po prostu. Do tego dochodzą te przeklęte dzieciaki które mówią, że wielkie litery to rodzaj naburmuszenia, a kropki złości. Na pewnym etapie też to była forma unikania fingerprintowania przez pisanie "inaczej" niż pod innymi aliasami. Teraz jak robię masę błędów niecelowo, to nie bardzo mogę ją stosować :-)

No i nie oszukujmy się, nie ma konsekwencji. Jedyne co mnie ciągle lekko frustruje to pytania bez znaków zapytania - co jest o tyle zabawne, że też mi się coraz częściej zdarza w konwersacjach online.

dj1936@szmer.info · 3 pts · 1y (2 replies)

"Na pewnym etapie też to była forma unikania fingerprintowania przez pisanie “inaczej” niż pod innymi aliasami."

Co?

eluvinar@szmer.info · 2 pts · 1y

no jak masz dwa konta, które nie chcesz, żeby były łatwe do powiązania ze sobą, to lepiej nie popełniać absolutnie tych samych błędów interpunkcyjnych czy ortograficznych na obu.

wacpan@szmer.info · 1 pts · 1y

Styl pisania, także popełniane błędy, są relatywnie charakterystyczne dla danej osoby, czyli próbka tekstu uprawdopodabnia identyfikację (ang. fingerprinting).

Kierunkowy74@fedit.pl · 2 pts · 1y

Autokorekta.