Ale to nie jest usprawiedliwienie dla robienia bohaterów narodowych z faszystów, którzy kolaborowali z Trzecia Rzeszą i popełnili ludobójstwo. Ostatnie ruchy Zełenskiego są co najmniej niezrozumiałe.
Zazwyczaj to u kogo zostaje dziecko jest decyzja dogadana przez rodziców. W przypadku gdy oboje rodziców chcą się opiekować dzieckiem, a sąd ma zadecydować u kogo zostaje to szanse obu stron są mniej więcej pół na pół.
Po pierwsze kilkunastu posłów koalicji też głosowało na nie lub wstrzymało się od głosu. No ale zawsze to wina razem. Po drugie sam pomysł by Mentzenowi odebrać immunitet z powodu odpalenia racy jest debilizmem. To jest takie polityczne bicie piany, na których skorzysta sam Mentzen i organizatorzy marszu niepodległości.
Nie wiem czy to tu pasuje, bo cały ten "atak" nie miał podłoża politycznego. Ci kolesie mieli z tym komisarzem jakąś prywatną spinę o nieudany projekt biznesowy i się zemścili udając palestyńskich ekstremistów.
Na niektórych zachodnich lewaków działa otrzeźwiająco jak się im uświadomi historię rdzennych narodów Syberii kolonizowanych przez Rosję, bo to jest coś co mogą odnieść do historii USA, czy kolonii brytyjskich. Nie ma natomiast sensu przedstawiać perspektywy lewicowych osób z Ukrainy, czy ogólnie naszego regionu, bo dla nich my jesteśmy zbyt białymi i uprzywilejowanymi żeby zasługiwać na solidarność a jednocześnie zacofanymi, których trzeba edukować. Stąd taki Orliński raczej nie trafi.
I oświadczenie stowarzyszenia: "Właśnie wróciliśmy z sądu administracyjnego w Berlinie, który ogłosił naszą skargę w pośpiechu na usunięcie naszego nazwiska z raportu wywiadu (czyli. Ochrona konstytucyjna) wynegocjowana. I powiedzmy krótko: wygraliśmy.
Decyzja pisemna jeszcze nie jest dostępna, ale sąd poświęcił swój czas i w przeciwieństwie do zwykle odbyła się dzisiaj rozprawa ustna (zazwyczaj decyzja jest podejmowana wyłącznie na piśmie).
Państwo reprezentowała kancelaria prawna z Bonn - Redeker Sellner Dahs, która od wielu lat pracuje dla państwa niemieckiego i doradza mu w różnych sprawach (takich jak dostawa broni do Izraela). Płacimy dużo pieniędzy za te brudne firmy - poprzez nasze podatki i działalność.
Przeciwna strona wysłała mały zespół: prawnika, rzecznika BMI i dwóch pracowników wywiadu.
Dzisiejsze negocjacje odbyły się przed pełną salą, z niemałymi przedstawicielami prasowymi, wśród nich międzynarodowymi. Z jednej strony było ciekawie, bo rzadko zdarza się, że sąd zajmuje się problemami treści, że publikowane przez nas posty są wyświetlane na dużym ekranie i dyskutowane. Sąd nie zajmuje się politycznymi sprawami, czy Izrael jest państwem apartheidu, czy nie, ale jego zadaniem jest ustalenie, czy wykonawca może poprzeć swoje roszczenie dowodami, że wzywamy do przemocy i że może to doprowadzić do zniszczenia państwa Izraela - jak twierdzą Niemcy i że jesteśmy tak niebezpieczni, że trzeba nas monitorować.
Z drugiej strony, naprawdę źle jest negocjować tak daleko od rzeczywistości, podczas gdy Izrael nadal niszczy Palestynę i Liban. Wiadomości nawet nie twierdziły, że coś zrobiliśmy lub złamaliśmy jakiekolwiek prawo. Chodziło o wypowiedzi i opinie, o naszej analizie tutaj.
Niemcy chcą nas wykazać w sferę publicznej, a jej instytucje - wraz z Izraelem - pracują nad tym od ponad dziesięciu lat, za każdym razem z eskalacją środków. W ramach pieniędzy wydanych na „projekty walki z antysemityzmem” różne niewielkie 2-osobowe organizacje zasiadają i tworzą wykresy dotyczące „wpływu”, jaki wydaje się mieć, oraz tworzą sieci współpracy na Instagramie pomiędzy różnymi grupami i osobami aktywnymi w tej scenie. Według jej paranoicznej wyobraźni ludzie siedzą tutaj lub w Gazie lub Libanie i czytają nasze posty po niemiecku lub angielsku a potem planują coś niebezpiecznego
Sąd nie był więc przekonany do kilku postów, które słynna kancelaria wybrała spośród tysięcy naszych postów i naszego zrozumienia siebie. Dla nas była to dobra okazja, aby przemówić do publiczności, do której inaczej byśmy nie dotarli, i zaprezentować się jako "żydowski głos".
Niemiecka prasa głównego nurtu wciąż eksterminuje naszą żydowskość. Jesteśmy "rozkorzystnikami", "rzekomymi Żydami", "protestującymi" czy "krewnymi Holocaustu z Kufiją w Buchenwaldzie", ale nigdy Żydami. Przynajmniej tym razem nie udało się tego ukryć. Sąd wynegocjował dziś głos żydowski przeciwko państwu niemieckiemu. Świadectwo ubóstwa dla Niemiec, że nawet do tego doszliśmy, i gratulacje dla sądu, który wciąż troszczy się o wolność słowa i wyznacza granice wszelkiego rodzaju serwisom informacyjnym i wpływów obcych krajów w Niemczech. To jest po prostu szybki zabieg w Berlinie. Więcej dopiero nadejdzie...
Izrael wielokrotnie próbuje usiłować się jako ofiara, tym razem jako ofiara niektórych Żydów i Żydów w Niemczech, podczas gdy 1,4 miliona ludzi w Gazie żyje w namiotach i jest nękanych przez szczury i robale, w ramach destrukcyjnej polityki ludobójczej"
Tymczasem już są kolejne wyroki sądów administracyjnych nakazujące transkrypcję aktu ślubu w oparciu o wykładnię NSA. Jeśli Kierwiński nie wyda tego rozporządzenia ogólnego to sądy zostaną zawalone sprawami o małżeństwa.
Szczerze mówiąc nie lubię takich napinkowych haseł na antyfaszystowskich demonstracjach. One mają sens w Niemczech, gdzie Antifa jest liczniejsza, ale w Polsce są żenujące, bo wszyscy sobie zdajemy sprawę że w przypadku konfrontacji to nacki by nas rozdeptali i prawie im się to już udało w 2013 r.
Wysokie ceny paliw uderzają tez w biedniejszą część społeczeństwa, zwłaszcza na obszarach wykluczonych transportowo. Nie można wszystkiego oceniać przez pryzmat warszawskich rowerzystów.
Błędny nagłówek. Ta pracownica nie została zwolniona tylko odwołana ze stanowiska, a to nie to samo. Ona dalej jest tam zatrudniona. Natomiast cała sytuacja jest oczywiście skandalem.
TBSy spełniały w miarę dobrze swoją rolę aż do czasu gdy poprzedni rząd Tuska obciął dofinansowanie do nich, a zaczął dofinansowywać kredyty hipotyczne.
"W Katowicach została zrealizowana niedawno też ciekawa inwestycja śródmiejska. To rewitalizacja kamienic przy ul. Mariackiej, w samym centrum miasta. Katowicki TBS umożliwił seniorom, którzy mieszkali za dużych i zimnych mieszkaniach komunalnych, przeprowadzkę do lokali mniejszych, ale równie tanich, dobrze ogrzanych i dostosowanych do potrzeb osób z niepełnosprawnościami."
Ciekawostka - to są kamienice, które zostały zeskłotowane w 2015 r. w ramach Antykongresu. Budynki te całe lata stały puste. Miasto najpierw planowało je sprzedać deweloperom na hotel, ale do tego nie doszło. Fakt że zostały przeznaczone na mieszkania socjalne przez TBS to rzadki przykład dobrej polityki mieszkaniowej. Gorzej z Nowym Nikiszowcem, bo rząd PiS przy okazji swojego szumnego programu wprowadził takie zasady wynajmu, że mieszkania zbudowane przez nich się nie opłacają lokatorom. To powinno zostać odkręcone, bo TBSy mają potencjał by stworzyć w tym kraju siec mieszkalnictwa społecznego jak w Wiedniu.
Ale to nie jest usprawiedliwienie dla robienia bohaterów narodowych z faszystów, którzy kolaborowali z Trzecia Rzeszą i popełnili ludobójstwo. Ostatnie ruchy Zełenskiego są co najmniej niezrozumiałe.
Zazwyczaj to u kogo zostaje dziecko jest decyzja dogadana przez rodziców. W przypadku gdy oboje rodziców chcą się opiekować dzieckiem, a sąd ma zadecydować u kogo zostaje to szanse obu stron są mniej więcej pół na pół.
Po pierwsze kilkunastu posłów koalicji też głosowało na nie lub wstrzymało się od głosu. No ale zawsze to wina razem. Po drugie sam pomysł by Mentzenowi odebrać immunitet z powodu odpalenia racy jest debilizmem. To jest takie polityczne bicie piany, na których skorzysta sam Mentzen i organizatorzy marszu niepodległości.
Nie wiem czy to tu pasuje, bo cały ten "atak" nie miał podłoża politycznego. Ci kolesie mieli z tym komisarzem jakąś prywatną spinę o nieudany projekt biznesowy i się zemścili udając palestyńskich ekstremistów.
Na niektórych zachodnich lewaków działa otrzeźwiająco jak się im uświadomi historię rdzennych narodów Syberii kolonizowanych przez Rosję, bo to jest coś co mogą odnieść do historii USA, czy kolonii brytyjskich. Nie ma natomiast sensu przedstawiać perspektywy lewicowych osób z Ukrainy, czy ogólnie naszego regionu, bo dla nich my jesteśmy zbyt białymi i uprzywilejowanymi żeby zasługiwać na solidarność a jednocześnie zacofanymi, których trzeba edukować. Stąd taki Orliński raczej nie trafi.
I oświadczenie stowarzyszenia: "Właśnie wróciliśmy z sądu administracyjnego w Berlinie, który ogłosił naszą skargę w pośpiechu na usunięcie naszego nazwiska z raportu wywiadu (czyli. Ochrona konstytucyjna) wynegocjowana. I powiedzmy krótko: wygraliśmy. Decyzja pisemna jeszcze nie jest dostępna, ale sąd poświęcił swój czas i w przeciwieństwie do zwykle odbyła się dzisiaj rozprawa ustna (zazwyczaj decyzja jest podejmowana wyłącznie na piśmie). Państwo reprezentowała kancelaria prawna z Bonn - Redeker Sellner Dahs, która od wielu lat pracuje dla państwa niemieckiego i doradza mu w różnych sprawach (takich jak dostawa broni do Izraela). Płacimy dużo pieniędzy za te brudne firmy - poprzez nasze podatki i działalność. Przeciwna strona wysłała mały zespół: prawnika, rzecznika BMI i dwóch pracowników wywiadu. Dzisiejsze negocjacje odbyły się przed pełną salą, z niemałymi przedstawicielami prasowymi, wśród nich międzynarodowymi. Z jednej strony było ciekawie, bo rzadko zdarza się, że sąd zajmuje się problemami treści, że publikowane przez nas posty są wyświetlane na dużym ekranie i dyskutowane. Sąd nie zajmuje się politycznymi sprawami, czy Izrael jest państwem apartheidu, czy nie, ale jego zadaniem jest ustalenie, czy wykonawca może poprzeć swoje roszczenie dowodami, że wzywamy do przemocy i że może to doprowadzić do zniszczenia państwa Izraela - jak twierdzą Niemcy i że jesteśmy tak niebezpieczni, że trzeba nas monitorować. Z drugiej strony, naprawdę źle jest negocjować tak daleko od rzeczywistości, podczas gdy Izrael nadal niszczy Palestynę i Liban. Wiadomości nawet nie twierdziły, że coś zrobiliśmy lub złamaliśmy jakiekolwiek prawo. Chodziło o wypowiedzi i opinie, o naszej analizie tutaj. Niemcy chcą nas wykazać w sferę publicznej, a jej instytucje - wraz z Izraelem - pracują nad tym od ponad dziesięciu lat, za każdym razem z eskalacją środków. W ramach pieniędzy wydanych na „projekty walki z antysemityzmem” różne niewielkie 2-osobowe organizacje zasiadają i tworzą wykresy dotyczące „wpływu”, jaki wydaje się mieć, oraz tworzą sieci współpracy na Instagramie pomiędzy różnymi grupami i osobami aktywnymi w tej scenie. Według jej paranoicznej wyobraźni ludzie siedzą tutaj lub w Gazie lub Libanie i czytają nasze posty po niemiecku lub angielsku a potem planują coś niebezpiecznego Sąd nie był więc przekonany do kilku postów, które słynna kancelaria wybrała spośród tysięcy naszych postów i naszego zrozumienia siebie. Dla nas była to dobra okazja, aby przemówić do publiczności, do której inaczej byśmy nie dotarli, i zaprezentować się jako "żydowski głos". Niemiecka prasa głównego nurtu wciąż eksterminuje naszą żydowskość. Jesteśmy "rozkorzystnikami", "rzekomymi Żydami", "protestującymi" czy "krewnymi Holocaustu z Kufiją w Buchenwaldzie", ale nigdy Żydami. Przynajmniej tym razem nie udało się tego ukryć. Sąd wynegocjował dziś głos żydowski przeciwko państwu niemieckiemu. Świadectwo ubóstwa dla Niemiec, że nawet do tego doszliśmy, i gratulacje dla sądu, który wciąż troszczy się o wolność słowa i wyznacza granice wszelkiego rodzaju serwisom informacyjnym i wpływów obcych krajów w Niemczech. To jest po prostu szybki zabieg w Berlinie. Więcej dopiero nadejdzie... Izrael wielokrotnie próbuje usiłować się jako ofiara, tym razem jako ofiara niektórych Żydów i Żydów w Niemczech, podczas gdy 1,4 miliona ludzi w Gazie żyje w namiotach i jest nękanych przez szczury i robale, w ramach destrukcyjnej polityki ludobójczej"
Tymczasem już są kolejne wyroki sądów administracyjnych nakazujące transkrypcję aktu ślubu w oparciu o wykładnię NSA. Jeśli Kierwiński nie wyda tego rozporządzenia ogólnego to sądy zostaną zawalone sprawami o małżeństwa.
Nie jesteśmy na Facebooku, więc nie musisz komentować tekstów, których nie przeczytałeś.
Już widzę jak prokuratura zleca ekspertyzę filmu, żeby sprawdzci co krzyczą antifiarze.
Wynegocjują co najwyżej wzajemne przekazywanie tych danych.
Ja bym to porównał bardziej do krytycznej teorii rasy i white fragility.
Dlatego w Hiszpanii wprowadzono zakaz protestów przy placówkach medycznych.
Szczerze mówiąc nie lubię takich napinkowych haseł na antyfaszystowskich demonstracjach. One mają sens w Niemczech, gdzie Antifa jest liczniejsza, ale w Polsce są żenujące, bo wszyscy sobie zdajemy sprawę że w przypadku konfrontacji to nacki by nas rozdeptali i prawie im się to już udało w 2013 r.
Na twiterrze tak jest
Wysokie ceny paliw uderzają tez w biedniejszą część społeczeństwa, zwłaszcza na obszarach wykluczonych transportowo. Nie można wszystkiego oceniać przez pryzmat warszawskich rowerzystów.
To prawda ale jest spora szansa na zmianę, bo Polska dostanie sporo kasy na dofinansowanie budownictwa społecznego.
Błędny nagłówek. Ta pracownica nie została zwolniona tylko odwołana ze stanowiska, a to nie to samo. Ona dalej jest tam zatrudniona. Natomiast cała sytuacja jest oczywiście skandalem.
TBSy spełniały w miarę dobrze swoją rolę aż do czasu gdy poprzedni rząd Tuska obciął dofinansowanie do nich, a zaczął dofinansowywać kredyty hipotyczne.
"W Katowicach została zrealizowana niedawno też ciekawa inwestycja śródmiejska. To rewitalizacja kamienic przy ul. Mariackiej, w samym centrum miasta. Katowicki TBS umożliwił seniorom, którzy mieszkali za dużych i zimnych mieszkaniach komunalnych, przeprowadzkę do lokali mniejszych, ale równie tanich, dobrze ogrzanych i dostosowanych do potrzeb osób z niepełnosprawnościami."
Ciekawostka - to są kamienice, które zostały zeskłotowane w 2015 r. w ramach Antykongresu. Budynki te całe lata stały puste. Miasto najpierw planowało je sprzedać deweloperom na hotel, ale do tego nie doszło. Fakt że zostały przeznaczone na mieszkania socjalne przez TBS to rzadki przykład dobrej polityki mieszkaniowej. Gorzej z Nowym Nikiszowcem, bo rząd PiS przy okazji swojego szumnego programu wprowadził takie zasady wynajmu, że mieszkania zbudowane przez nich się nie opłacają lokatorom. To powinno zostać odkręcone, bo TBSy mają potencjał by stworzyć w tym kraju siec mieszkalnictwa społecznego jak w Wiedniu.
Rząd Starmera idzie na rekord w wytaczaniu SLAPPów i torowaniu drogi do zwycięstwa faszystom.