Rozumiem. Nie tak to miało zabrzmieć. Bynajmniej nie odmawiam istnienia transmężczyznom. Byłoby to conajmniej nieporozumieniem. Kwestie samoorganizacji grup ze względu na doznawane opresje są o tyle pojemne i definiowalne o ile definiować je będą osoby doświadczające podobbych opresji.
W moim doświadczeniu pracy nad tymi kwestiami, osoby trans mają dodatkowe ważne doświadczenia, pozwalające zrozumieć mechanizmy opresji oraz przywilejów z dwóch stron. Przy podziale na grupy 'męskie' i 'żeńskie', przy pracy nad kwestiami patriarchalnymi na warsztatach, np czasami osoby te wybierały grupy zgodne z własną płcią, bądź tą według ktorych były socjalizowane przed tranzycją, bo mają wgląd w to doświadczenie i mogły pomóc zrozumieć pewne mechanizmy. Same to wybierały. Tu nikt niczego nie narzuca, ani nikogo na siłe nigdzie nie wpycha, za to każda osoba ktora doswiadcza opresji patriarchalnej przez bycie w danej kategorii powinna miec dostęp do przestrzeni wolnej od cis mężczyzn (jako głównych opresorów) do pracy nad tym czy innym tematem.
Gwoli sprostowania: wszędzie gdzie pisze *kobiety mam na myśli osoby socjalizowane jako kobiety i z doświadczeniem kobiecości, w tym osoby trans i queerowe
Rozumiem. Nie tak to miało zabrzmieć. Bynajmniej nie odmawiam istnienia transmężczyznom. Byłoby to conajmniej nieporozumieniem. Kwestie samoorganizacji grup ze względu na doznawane opresje są o tyle pojemne i definiowalne o ile definiować je będą osoby doświadczające podobbych opresji.
W moim doświadczeniu pracy nad tymi kwestiami, osoby trans mają dodatkowe ważne doświadczenia, pozwalające zrozumieć mechanizmy opresji oraz przywilejów z dwóch stron. Przy podziale na grupy 'męskie' i 'żeńskie', przy pracy nad kwestiami patriarchalnymi na warsztatach, np czasami osoby te wybierały grupy zgodne z własną płcią, bądź tą według ktorych były socjalizowane przed tranzycją, bo mają wgląd w to doświadczenie i mogły pomóc zrozumieć pewne mechanizmy. Same to wybierały. Tu nikt niczego nie narzuca, ani nikogo na siłe nigdzie nie wpycha, za to każda osoba ktora doswiadcza opresji patriarchalnej przez bycie w danej kategorii powinna miec dostęp do przestrzeni wolnej od cis mężczyzn (jako głównych opresorów) do pracy nad tym czy innym tematem.
Gwoli sprostowania: wszędzie gdzie pisze *kobiety mam na myśli osoby socjalizowane jako kobiety i z doświadczeniem kobiecości, w tym osoby trans i queerowe
https://szmer.info/post/13372994