Będziesz żył w czasach ostatecznych jeśli to ty spowodujesz apokalipsę. [mem z czarnoskórym panem pukającym się w głowę]
A poza tym, według katolików "czasy ostateczne" trwają od zmartwychstania Jezusa do końca świata, więc tak, według katolików tak czy siak żyjemy w czasach ostatecznych niezależnie od tego kiedy ów koniec nastąpi. No i taki to katolik, nieznający własnej religii i kłócący się z papieżem. Nie żebym był jakimś wielkim fanem katolicyzmu, ale świat byłby nieco lepszym miejscem, gdyby osoby uznawające się za katolików przynajmniej trzymały się zasad własnej religii.
Zasłynęli (jakieś 10 lat temu )m. in. recenzją filmu "Happy Feet" (tej animacji o pingwinach), któremu przyznali trzy czaszki ("bardzo zły", w sensie oczywiście nie zły artystycznie, tylko zły moralnie, szatan, seksualizacja itd)
Tu się mogę trochę zgodzić. Biorąc pod uwagę, jak Facebook podbija jednym postom zasięg a innym nie, mógł umieścić ten disclaimer w tym samym poście (w końcu limit znaków na fb jest dość spory). Albo zrobić coś w stylu randomowego postu szkockich Zielonych, który wyskoczył mi na mastodoncie: (parafrazuję) “Gorąco, co? A takie sytuacje według modeli klimatycznych będą się zdarzały coraz częściej”.
btw wczoraj wjechały badania atrybucyjne które pokazują, że jeszcze 50 lat temu, podczas ostatnich rekordów ciepła, tak mocna fala upałów była “praktycznie niemożliwa”. Więc już można mówić, że ta konkretna fala upałów jest przez zmiany klimatu, ale to dopiero od wczoraj.
also, Wiech 2 dni temu:
Mili Państwo, jedną rzecz trzeba wytłumaczyć.
Pogoda za oknem nie jest DOWODEM ws. zmiany klimatu. Ale może być SYMPTOMEM tej zmiany.
Dowody na to, że mamy zmianę klimatu, której częścią jest globalne ocieplenie to zbierane przez dekady pomiary temperatur z całego świata, pokazujące jasny trend ociepleniowy na przestrzeni ostatnich 200 lat.
Symptomem tej zmiany są m. in. coraz częstsze, coraz dłuższe i coraz intensywniejsze fale upałów. W tym roku w Europie mamy już drugą falę upałów, mającą trwać kilka dni i bijącą rekordy temperaturowe - dla przykładu, dziś we francuskim Bordeaux temperatura dobiła do 41,9 st. Celsjusza ustanawiając nowy tamtejszy rekord w historii pomiarów. Poprzedni ustanowiony został w zeszłym roku (41,6 st. C).
Nikt poważny temperatur we Francji nie traktuje jednak jako DOWÓD na zmianę klimatu. Dowody leżą gdzie indziej i są znacznie solidniejsze niż chwilowe, lokalne odczyty temperaturowe. Ale te dane to symptom i jednocześnie potwierdzenie tego, przed czym od dawna ostrzegali naukowcy. I nie ma nic złego w przytaczaniu tych rekordów i wskazywaniu, że od lat społeczeństwa były informowane, że takie właśnie będą skutki, czyli SYMPTOMY zmiany klimatu. Problem pojawia się, kiedy ktoś wskazuje śnieg w Polsce styczniu jako DOWÓD na to, że klimat się nie ociepla.
I pamiętajcie:
Ostatnie 11 lat to również 11 najcieplejszych lat w historii globalnych pomiarów.
Ostatnia zima zimniejsza globalnie od średniej z XX wieku była w 1976 roku
https://www.facebook.com/jakub.wiech.mikroblog/posts/pfbid04qpDBnRFqSJfNTyjqGDzoPWNUeckVP7dhaJvYzCqfesePFWCQW3knE3WNDBvVEzdl
No tak, tylko rosnące nasilenie i liczba fal upałów to właśnie ta długoterminowa tendencja. Zmiany klimatu to nie tylko średnie temperatury. To naturalne, że przypomina się o tym, kiedy właśnie dzieje się fala upałów.
jako climate fiction - nie jestem pewny (tam bodajże przyczyną zapaści był jakiś wirus atakujący okrytonasienne). w konkursie - na pewno nie, to konkurs na nowe teksty, i to raczej opowiadania.
Będziesz żył w czasach ostatecznych jeśli to ty spowodujesz apokalipsę. [mem z czarnoskórym panem pukającym się w głowę]
A poza tym, według katolików "czasy ostateczne" trwają od zmartwychstania Jezusa do końca świata, więc tak, według katolików tak czy siak żyjemy w czasach ostatecznych niezależnie od tego kiedy ów koniec nastąpi. No i taki to katolik, nieznający własnej religii i kłócący się z papieżem. Nie żebym był jakimś wielkim fanem katolicyzmu, ale świat byłby nieco lepszym miejscem, gdyby osoby uznawające się za katolików przynajmniej trzymały się zasad własnej religii.
Zasłynęli (jakieś 10 lat temu )m. in. recenzją filmu "Happy Feet" (tej animacji o pingwinach), któremu przyznali trzy czaszki ("bardzo zły", w sensie oczywiście nie zły artystycznie, tylko zły moralnie, szatan, seksualizacja itd)
(jak ktoś jeszcze pamięta Kulturę Dobra to to człowiek stamtąd)
ok, artykuł się nie otwiera, więc streszczę że chodzi o slopową prezentację jakiegoś banku dla akcjonariuszy, z grafiką w stylu




Tu się mogę trochę zgodzić. Biorąc pod uwagę, jak Facebook podbija jednym postom zasięg a innym nie, mógł umieścić ten disclaimer w tym samym poście (w końcu limit znaków na fb jest dość spory). Albo zrobić coś w stylu randomowego postu szkockich Zielonych, który wyskoczył mi na mastodoncie: (parafrazuję) “Gorąco, co? A takie sytuacje według modeli klimatycznych będą się zdarzały coraz częściej”.
btw wczoraj wjechały badania atrybucyjne które pokazują, że jeszcze 50 lat temu, podczas ostatnich rekordów ciepła, tak mocna fala upałów była “praktycznie niemożliwa”. Więc już można mówić, że ta konkretna fala upałów jest przez zmiany klimatu, ale to dopiero od wczoraj.
https://www.worldweatherattribution.org/fossil-fuel-emissions-have-rapidly-worsened-european-heatwaves-in-just-a-few-decades/
also, Wiech 2 dni temu: Mili Państwo, jedną rzecz trzeba wytłumaczyć. Pogoda za oknem nie jest DOWODEM ws. zmiany klimatu. Ale może być SYMPTOMEM tej zmiany. Dowody na to, że mamy zmianę klimatu, której częścią jest globalne ocieplenie to zbierane przez dekady pomiary temperatur z całego świata, pokazujące jasny trend ociepleniowy na przestrzeni ostatnich 200 lat. Symptomem tej zmiany są m. in. coraz częstsze, coraz dłuższe i coraz intensywniejsze fale upałów. W tym roku w Europie mamy już drugą falę upałów, mającą trwać kilka dni i bijącą rekordy temperaturowe - dla przykładu, dziś we francuskim Bordeaux temperatura dobiła do 41,9 st. Celsjusza ustanawiając nowy tamtejszy rekord w historii pomiarów. Poprzedni ustanowiony został w zeszłym roku (41,6 st. C). Nikt poważny temperatur we Francji nie traktuje jednak jako DOWÓD na zmianę klimatu. Dowody leżą gdzie indziej i są znacznie solidniejsze niż chwilowe, lokalne odczyty temperaturowe. Ale te dane to symptom i jednocześnie potwierdzenie tego, przed czym od dawna ostrzegali naukowcy. I nie ma nic złego w przytaczaniu tych rekordów i wskazywaniu, że od lat społeczeństwa były informowane, że takie właśnie będą skutki, czyli SYMPTOMY zmiany klimatu. Problem pojawia się, kiedy ktoś wskazuje śnieg w Polsce styczniu jako DOWÓD na to, że klimat się nie ociepla. I pamiętajcie: Ostatnie 11 lat to również 11 najcieplejszych lat w historii globalnych pomiarów. Ostatnia zima zimniejsza globalnie od średniej z XX wieku była w 1976 roku https://www.facebook.com/jakub.wiech.mikroblog/posts/pfbid04qpDBnRFqSJfNTyjqGDzoPWNUeckVP7dhaJvYzCqfesePFWCQW3knE3WNDBvVEzdl
No tak, tylko rosnące nasilenie i liczba fal upałów to właśnie ta długoterminowa tendencja. Zmiany klimatu to nie tylko średnie temperatury. To naturalne, że przypomina się o tym, kiedy właśnie dzieje się fala upałów.
jako climate fiction - nie jestem pewny (tam bodajże przyczyną zapaści był jakiś wirus atakujący okrytonasienne). w konkursie - na pewno nie, to konkurs na nowe teksty, i to raczej opowiadania.
btw z polskiego climate fiction to polecam na pewno: https://books.theunseen.city/list/245/s/climate-fiction-pl (muszę tam jeszcze dopisać "Ćwirowidło" Damiana Kowala)
Głowa nosacza sundajskiego
W każdym z nas są dwa lisy
Żeby to dwa... https://www.facebook.com/InstytutPustynnego/posts/pfbid0gMCWHN6Zm3c3HmY9tbQXZvAA8ZQcwt7PGEbQMtyACMWrtDbLcUtHVHdiUBXtLAfml
Jeszcze jeden do kolekcji
owszem https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid02vLowXMEotKvNbbz2x8mQNdwWGJg29didsxbHhvguBH1yB1EiWuNsUy4hDSi2eiq1l&id=61556892170732
To jeszcze jedno (akurat nie plakat, tylko grafika z fejsbuczka)
ach jo