@Tadeusz
A najdziwniejsze jest to, że ludzie chcą się tak katować zamiast wziąć i sobie pójść albo przynajmniej zabezpieczyć tyły i przede wszystkim prowadzić swoją stronę domową a te facebooki dopiero w drugiej kolejności.
@8petros
Śmiej się, ale słyszałem historię o tym jak człowiek wystawił ule jak zwykle gdzieś przy polu, ale w pobliżu była fabryka słodyczy i coś im się spartaczyło więc wywalili na śmieci do wywiezienia. Słodkie… i później ten odwirował miód i się okazało, że jest kolorowy, bo barwniki zostały. :D
@maq
Hm. To może ja wyrwę kilka sztuk z korzeniami i przesadzę w inne miejsca. Pewnie się nie przyjmą, ale wtedy wyschną i się same rozsieją. To byłaby metoda jeszcze bardziej leniwa. :D
Co do mchu… to las. Jedno co wiem, to że tam gdzie mi dziki zeżarły nostrzyk tam mech był, a nostrzyk wykiełkował.
Wydawało mi się, że to nawet lepsze miejsce bo pod mchem zawsze jest ładna czarna ziemia, gdzie indziej w tej okolicy głównie piach. Ale OK będę szukał lepszych miejsc. Dzięki za tę uwagę!
@maq
Ale przyszło mi do głowy inne pytanie. Kiedy zebrać nasiona piołunu? Znalazłem jedną kępę w okolicy, w miejscu narażonym na niespodziewany atak miejskich kosiarzy :D.
Jeżdżę tam co jakiś czas, ale kwiatki są wciąż miękkie więc chyba jeszcze nie. Tak czy siak zabieram zawsze garstkę i gdzieś zakopuję, ale… dobrze myślę, że jak to będzie właściwy moment to kwiatki powinny być twardsze i powinno się dać z nich nie wiem wydłubać pojedyncze nasiona? Wiesz może? Da się to wyjaśnić na odległość?
@maq
Rozkopuję mech, czy trawę i sieję w ziemię, no ale później zostawiam.
Tak, liczę, że nasiona mogą wykiełkować i w kolejnych latach. Także dlatego chcę wysiać trochę teraz (udając, że to nasiona które rozsiały się jesienią) w miejscach które rozryły leśne prosiaki i więcej wczesną wiosną razem z tym całym stuffem który pozbierałem (i nadal zbieram).
Za ofertę dziękuję, ale nie bardzo mam się jak odwdzięczyć. Chwasty które zbieram są pospolite no i trzymam je w formie mieszanki wszystkiego.
„Odurzająca woń kwiatów jest trująca dla niektórych owadów, także miód z nich zebrany[14]”
Ale wygląda ładnie, więc skoro lubi mokro to mam w lesie takie prawie bagienko… a w kuchennej szafce non stop problem z molami, wszystkiego się chwycę. :D
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bagno_zwyczajne to bym chętnie jeszcze posiał koło strumyka skoro mole od tego uciekają tylko muszę skądś wytrzasnąć nasiona a to rośnie wszędzie tylko nie w Wielkopolsce (wg. wikipedii).
@8petros
A niech żrą, a ja i tak raz na jakiś czas coś wysieję.
Ale gorzkie będzie. Znalazłem w jednym miejscu krzak piołunu, odwiedzam co jakiś czas czekając na nasiona. Nic bardziej gorzkiego (i jednocześnie rodzimego) nie znam. Pytanie czy dla leśnych prosiaków to nie jest jak sałatka… xD
@Wyrak
Ale to nie było jedno miejsce. M.in tam gdzie chwyciło najlepiej to taka „łąka” 1km × 40m pod linią wysokiego napięcia. Siałem przy ścieżce pomiędzy krzakami tak, żeby było sporo słońca. I teraz wzdłuż tej ścieżki co kawałek jest rozryta przez dziki ściółka i śladu po nostrzykach. :D
@warroza
W sprawie tego co robią. Sprzątanie odpada, bo w różowym ulu zamieszkałym od dziś też kilka „polerowało pokład”. Nie tak wiele, ale pokład nówka sztuka. :D
Ja myślę, że to ma związek z jakimiś wierzeniami… ;-)
@warroza
Tak. :) Zdaję sobie sprawę, że oba zachowania nie mają ze sobą nic wspólnego. To był taki wiesz, żart na ludzkim poziomie, no i trochę reklama podcastu ;-)
@harcesz
Nie rozumiem. Kilka lat temu, z każdej strony słyszałem, ze wszyscy są na fejsie, jest fajnie i jest fajnie. Tteraz tak samo często, że tam tylko boty.
Ludzie przychodzą tu, mówią, że pustka i wracają na fejsa/twittera
Świat zauważa problem, że wszyscy w kółko „scrollują”
Zewsząd spływają informacje, że ludzi w korpo SM nie ma
@Warroza
Gdyby przez zwyczaj choćby pszczelarz wożący ule płacił za to, że je gdzieś stawia właścicielowi terenu to trzy razy by się zastanowił zanim pojechał by z nimi na tereny gdzie pasiek jest i tak dużo, a więc by nie pojechał, więc nie zaszkodził tym lokalnym… więc problem solved. :D
@maq
Plan (być może głupi) mam taki, że wyjmę dwie ramki żeby pszczoły zimować na 8miu ramkach. Po dwóch stronach wsadzę zatwór zwężając i ocieplając ul symetrycznie z obu stron, jednocześnie ocieplając gniazdo. A jeśli w przyszłym roku wiosna znów odpali w marcu to będę mógł nie grzebiąc zbytnio np. podmienić jeden z nich na odbudowaną ramkę gdzie będzie miejsce aby sobie (jeśli zechcą) przeniosły coś z wnętrza lub przyniosły z dworu.
@maq
Bez beleczki za zatworem to jasne ale i tak jest za dużo. Chyba, że masz na myśli między zatworem a ramką, ale… to jak będą łazić? :D
Co jest prostsze to już zależy od podejścia. Jestem skłonny iść w zawody z **zawodowym stolarzem**, ja komplet listewek on powałka ;-)
Choć ten argument sam uczynię inwalidą bo powałki i tak chcę zmajstrować żeby późnym latem zacieśnić gniazdo i syrop podawać via powałka i już im tam nie majstrować do wiosny. :)
@maq
Jeśli w przyszłym roku trafi mnie podobny pomysł to wylosuję sobie jakieś kwiatki i znów kupię nasionka. Na trędownik sam ostatnio patrzyłem (na wiki) jako taki który mógłby w tych miejscach zamieszkać.
Mocno też liczę, że chabry dadzą radę… bo lubię jak wyglądają. :D
@Tadeusz
A najdziwniejsze jest to, że ludzie chcą się tak katować zamiast wziąć i sobie pójść albo przynajmniej zabezpieczyć tyły i przede wszystkim prowadzić swoją stronę domową a te facebooki dopiero w drugiej kolejności.
@8petros
Śmiej się, ale słyszałem historię o tym jak człowiek wystawił ule jak zwykle gdzieś przy polu, ale w pobliżu była fabryka słodyczy i coś im się spartaczyło więc wywalili na śmieci do wywiezienia. Słodkie… i później ten odwirował miód i się okazało, że jest kolorowy, bo barwniki zostały. :D
@pszczelarstwo
@maq
Hm. To może ja wyrwę kilka sztuk z korzeniami i przesadzę w inne miejsca. Pewnie się nie przyjmą, ale wtedy wyschną i się same rozsieją. To byłaby metoda jeszcze bardziej leniwa. :D
Co do mchu… to las. Jedno co wiem, to że tam gdzie mi dziki zeżarły nostrzyk tam mech był, a nostrzyk wykiełkował.
Wydawało mi się, że to nawet lepsze miejsce bo pod mchem zawsze jest ładna czarna ziemia, gdzie indziej w tej okolicy głównie piach. Ale OK będę szukał lepszych miejsc. Dzięki za tę uwagę!
@maq
Ale przyszło mi do głowy inne pytanie. Kiedy zebrać nasiona piołunu? Znalazłem jedną kępę w okolicy, w miejscu narażonym na niespodziewany atak miejskich kosiarzy :D.
Jeżdżę tam co jakiś czas, ale kwiatki są wciąż miękkie więc chyba jeszcze nie. Tak czy siak zabieram zawsze garstkę i gdzieś zakopuję, ale… dobrze myślę, że jak to będzie właściwy moment to kwiatki powinny być twardsze i powinno się dać z nich nie wiem wydłubać pojedyncze nasiona? Wiesz może? Da się to wyjaśnić na odległość?
@maq
Rozkopuję mech, czy trawę i sieję w ziemię, no ale później zostawiam.
Tak, liczę, że nasiona mogą wykiełkować i w kolejnych latach. Także dlatego chcę wysiać trochę teraz (udając, że to nasiona które rozsiały się jesienią) w miejscach które rozryły leśne prosiaki i więcej wczesną wiosną razem z tym całym stuffem który pozbierałem (i nadal zbieram).
Za ofertę dziękuję, ale nie bardzo mam się jak odwdzięczyć. Chwasty które zbieram są pospolite no i trzymam je w formie mieszanki wszystkiego.
@warroza
Tak tam piszą…
„Odurzająca woń kwiatów jest trująca dla niektórych owadów, także miód z nich zebrany[14]”
Ale wygląda ładnie, więc skoro lubi mokro to mam w lesie takie prawie bagienko… a w kuchennej szafce non stop problem z molami, wszystkiego się chwycę. :D
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bagno_zwyczajne to bym chętnie jeszcze posiał koło strumyka skoro mole od tego uciekają tylko muszę skądś wytrzasnąć nasiona a to rośnie wszędzie tylko nie w Wielkopolsce (wg. wikipedii).
@8petros
A niech żrą, a ja i tak raz na jakiś czas coś wysieję.
Ale gorzkie będzie. Znalazłem w jednym miejscu krzak piołunu, odwiedzam co jakiś czas czekając na nasiona. Nic bardziej gorzkiego (i jednocześnie rodzimego) nie znam. Pytanie czy dla leśnych prosiaków to nie jest jak sałatka… xD
@Wyrak
@Wyrak
Ale to nie było jedno miejsce. M.in tam gdzie chwyciło najlepiej to taka „łąka” 1km × 40m pod linią wysokiego napięcia. Siałem przy ścieżce pomiędzy krzakami tak, żeby było sporo słońca. I teraz wzdłuż tej ścieżki co kawałek jest rozryta przez dziki ściółka i śladu po nostrzykach. :D
@warroza
No ale gdyby to była religia. O fsck jak gorąco, jedziemy taniec deszczu bo wytrzymać się nie da. :D
@PiotrEs @pszczelarstwo
@warroza
W sprawie tego co robią. Sprzątanie odpada, bo w różowym ulu zamieszkałym od dziś też kilka „polerowało pokład”. Nie tak wiele, ale pokład nówka sztuka. :D
Ja myślę, że to ma związek z jakimiś wierzeniami… ;-)
@PiotrEs @pszczelarstwo
@warroza
Tak. :) Zdaję sobie sprawę, że oba zachowania nie mają ze sobą nic wspólnego. To był taki wiesz, żart na ludzkim poziomie, no i trochę reklama podcastu ;-)
@PiotrEs @pszczelarstwo
@warroza
Czy sumienie dręczy dręcza, gdy ten pszczole się nastręcza…
PRZPRSZM głupawki dostałem już mi lepiej. :D
@pszczelarstwo
@harcesz
Nie rozumiem. Kilka lat temu, z każdej strony słyszałem, ze wszyscy są na fejsie, jest fajnie i jest fajnie. Tteraz tak samo często, że tam tylko boty.
1 + 2 + 3 = WTF :>
@Warroza
Piszę tylko o ‚zabawie” polegającej na hodowli pszczół odpornych przez zaniechanie leczenia i nic poza tym.
Zrozumiałem, że chcesz jakoś obciążyć tych co wożą pasieki, ten sposób wydaje mi się prostszy i tyle.
Ale zasygnalizowałem ten drugi. Pasiekę rejestrujesz w weterynarii, to niech oni mogą powiedzieć, nie tam już jest za dużo, tam nie.
@Warroza
Gdyby przez zwyczaj choćby pszczelarz wożący ule płacił za to, że je gdzieś stawia właścicielowi terenu to trzy razy by się zastanowił zanim pojechał by z nimi na tereny gdzie pasiek jest i tak dużo, a więc by nie pojechał, więc nie zaszkodził tym lokalnym… więc problem solved. :D
@wariat@szmer.info
@maq
Ul jest izolowany, w tym który robiłem sam jest 4cm styropianu, drugi mam kupiony i tam są 2 lub 3cm (obstawiam 2).
Sam pomysł jest raczej o tym, żebym mógł wczesną wiosną / późną zimą dołożyć ramkę nie grzebiąc tam za bardzo.
Ale zdaję sobie sprawę, ze to są pomysły z kategorii „temu to się chyba nudzi”. :D
@maq
Plan (być może głupi) mam taki, że wyjmę dwie ramki żeby pszczoły zimować na 8miu ramkach. Po dwóch stronach wsadzę zatwór zwężając i ocieplając ul symetrycznie z obu stron, jednocześnie ocieplając gniazdo. A jeśli w przyszłym roku wiosna znów odpali w marcu to będę mógł nie grzebiąc zbytnio np. podmienić jeden z nich na odbudowaną ramkę gdzie będzie miejsce aby sobie (jeśli zechcą) przeniosły coś z wnętrza lub przyniosły z dworu.
@maq
Bez beleczki za zatworem to jasne ale i tak jest za dużo. Chyba, że masz na myśli między zatworem a ramką, ale… to jak będą łazić? :D
Co jest prostsze to już zależy od podejścia. Jestem skłonny iść w zawody z **zawodowym stolarzem**, ja komplet listewek on powałka ;-)
Choć ten argument sam uczynię inwalidą bo powałki i tak chcę zmajstrować żeby późnym latem zacieśnić gniazdo i syrop podawać via powałka i już im tam nie majstrować do wiosny. :)
@wariat@szmer.info
@maq
Jeśli w przyszłym roku trafi mnie podobny pomysł to wylosuję sobie jakieś kwiatki i znów kupię nasionka. Na trędownik sam ostatnio patrzyłem (na wiki) jako taki który mógłby w tych miejscach zamieszkać.
Mocno też liczę, że chabry dadzą radę… bo lubię jak wyglądają. :D