Jeżdżę sobie po mieście rowerem i nadzwyczaj często przebijam dętkę. Raz musiałem wymieniać 2 razy w tygodniu, teraz było parę miesięcy spokoju ale znowu przebicie. Głównie chodzi chyba o butelki rozbite na ścieżkach rowerowych. W każdym razie, czy opłaca się zainwestować w oponę i dętkę jakieś lepszej firmy?
21 Comments
trytytka@szmer.info · 5 pts · 2y
Podsumuję w jednym, podbijając z czym się zgadzam:
LukaszH@szmer.info · 3 pts · 2y
Bardzo dobre rady, zwłaszcza ta o ustawianiu nadruku na oponie na równi z wentylem, co potem ułatwia znalezienie problemu przy obowiązkowym sprawdzaniu opony po przebiciu.
Jeżeli chodzi o ciśnienie, to dodałbym, że jeżeli jeździmy po szutrach, albo innych nawierzchniach słabej jakości, trzeba jednak zrezygnować z nabijania maksymalnego dopuszczalnego ciśnienia, bo inaczej będzie bolało.
Podpisuję się pod polecajka dla continentali (też bez prowizji) - na ponad 40 tysięcy kilometrów zrobionych od 2015 tylko dwa razy musiałem zmieniać dętkę w trasie, a jeździłem po różnym syfie, od DDR przez asfalt po leśne i polne ścieżki.
Opcją do rozważenia w przypadku częstego łapania gumy jest rezygnacja z dętek i przejście na mleczko, ale obręcze i opony muszą wspierać to rozwiązanie.
trytytka@szmer.info · 1 pts · 2y
Też rozważałam polecenie osobom mleczka, ale wtedy z kolei jest już mega problem jak ci pójdzie gdzieś w trasie opona. Wtedy i tak musisz włożyć dętkę, a jeszcze wyczyścić, i jeszcze się modlić żeby ta dętka też zaaz nie poszła skoro w oponie już dziura. A ty jeździsz na mleczku?
LukaszH@szmer.info · 1 pts · 2y
Zapomniałem dodać, że opona musiałaby mieć naprawdę sporą dziurę, żeby nie dało się jej załatać tym sprytnym plugiem (nie wiem, jak to po naszemu się nazywa, czopek, zatyczka?), a z tego co widziałem, takie łatanie zajmuje mniej, niż wymiana dętki.
LukaszH@szmer.info · 1 pts · 2y
Nie, ale przymierzałem się do sprawy. Najpierw nie miałem kompatybilnych opon, a potem okazało się, że nie mam problemów z przebiciami, więc przestałem się nad tym zastanawiać.
lemat_87@szmer.info · 1 pts · 2y
Ja w tem celu naklejałem kawałek taśmy malarskiej na oponę z jednej strony.
Co do ekologii, to myślę, że z wieloma rzeczami tak jest -- wielki procent śmieci to tanie chińskie jednorazówki i zbędne tanie pierdoły.
lemat_87@szmer.info · 1 pts · 2y
Wielkie dzięki!
lnxtx@feddit.nl · 3 pts · 2y
Jeszcze jedna myśl.
Odpowiednie wysokie ciśnienie w kołach, tak 0,5 - 1 bar poniżej górnego limitu opony.
Weryfikacja taśm obręczy, czy nie są uszkodzone.
lemat_87@szmer.info · 1 pts · 2y
Ok, dzięki, miałem 4 bary, ale nie wiem, ile był górny limit.
Taśmę sprawdzałem, podobnie oponę, wyjąłem z niej podejrzany przedmiot, ale wczoraj po wymianie dętki znowu chyba zeszło powietrze, czyli pewnie coś jeszcze siedzi w oponie, co przeoczyłem :(
dj1936@szmer.info · 2 pts · 2y
Na wielu oponach jest napisany zakres ciśnienia.
Na niższym cisnieniu będzie się trochę trudniej jeździć.
lnxtx@feddit.nl · 3 pts · 2y
Swego czasu używałem opony tańszej marki "Kenda" z zabezpieczeniem przed przebiciem "K-Shield Plus".
Sprawdzały się.
Moim zdaniem nie trzeba inwestować w drogie Schwalbe.
lemat_87@szmer.info · 1 pts · 2y
Te parę miesięcy, które pojeździłem, to chyba właśnie na tej oponie. Wydaje mi się, że pomaga grubszy bieżnik (mowa o rowerze trekingowym), z przodu mam prawie górski i tam chyba jest spokój przez rok. Ta która została przebita, miała bardzo delikatny bieżnik.
dj1936@szmer.info · 3 pts · 2y
Polecam klejenie detki.
lemat_87@szmer.info · 1 pts · 2y
To wydaje się lepsze od wymiany dętki, ale ja próbuję zmniejszyć w ogóle szansę jej przebicia. Czy z klejeniem dętek jest problem, że łatki się odklejają lub ucieka pod nimi powietrze?
dj1936@szmer.info · 2 pts · 2y
Tak tak: ja miałem na myśli kwestie wymiany. Co do opon to się nie wypowiadam.
Ja kleję i jest git, a kupiłem jakiś dziadowski zestaw (łyżki, klej, papier scierny, chyba 6 latek) za jakieś grosze typu 20zl.
Na razie jedna opone mam sklejona w dwóch miejscach (albo w 3) i jest ok.
lemat_87@szmer.info · 1 pts · 2y
Będę próbował kleić w takim razie, szkoda za każdym razem nową dętkę kupować.
dj1936@szmer.info · 2 pts · 2y
No pewnie!
"Wszystko jest trudne nim stanie się proste".
A wożąc ze sobą sprzęt do klejenia (np. taki https://allegro.pl/oferta/zestaw-do-klejenia-detek-7164222848 , chociaż ja zamiast "tarki" używam papieru ściernego) i pompkę możesz nawet na trasie sobie skleić.
montar_@szmer.info · 2 pts · 2y
Można kupić opony z kevlar-em, słyszałem że są dość odporne na takie rzeczy jak gwoździe i butelki.
lemat_87@szmer.info · 1 pts · 2y
Brzmi dobrze, poszukam.
montar_@szmer.info · 1 pts · 2y
I jak efekty?
lemat_87@szmer.info · 1 pts · 2y
Nie miałem czasu kupować ani czekać na przesyłkę, założyłem starą, usuwając wcześniej przedmiot, który przebił dętkę (chyba ten). Ale jeśli ta opona będzie dalej przebijać, to pomyślę o kevlarze.