Osobiście bardziej się boję tego, jak bardzo jesteśmy jako ludzkość w dupie, jeśli chodzi o zmiany klimatyczne spowodowane coraz większym zapotrzebowaniem na energię. Bez jakiejś formy zatrzymania tego wzrostu uważam, że samo elektryfikowanie nam niestety nie pomoże. Jakieś zwolnienie/zastój rozwoju najbogatszych krajów musi nastąpić, bo inaczej ludzkość się zwyczajnie stopi, ludzie z takich krajów zużywają najwięcej zasobów na głowę. Chyba, że wywalamy lachę na biednych ludzi, ja wolałbym nie wywalać.
Zdefiniuj „szkodliwą”. Jeśli coś jest szkodliwe w sensie: dezinformacją, spam, obraźliwe - do tego istnieje narzędzie zgłaszania takich treści do moderacji, żeby przejrzała i je usunęła.
Skoro istnieją już wgóręgłosy, to to już jest mechanizm, dzięki któremu głosujemy. Wdółgłosy w moim odczuciu są tylko zdublowaniem już funkcjonującego mechanizmu. A biorąc pod uwagę fakt, że bardzo dużo osób traktuje wdółgłosy jako „nie zgadzam się”, a nie „to jest szkodliwe/nie wnosi nic do dyskusji” to to zabija dyskusję, bo wystarczy dać ujemne punkty i wpis/komentarz ląduje nisko i się nie wyświetla. Dodatkowo daje możliwość grupowego ubijania treści (brigading) zanim jeszcze dyskusja powstanie. Dla mnie to jest taka jakby cenzura rzeczy, z którymi się nie zgadzam. Jeśli się ktoś nie zgadza, to chociaż niech nie zabija dyskusji, bo chyba chodzi nam o to, żeby rozmawiać.
Moim zdaniem w ogóle nie powinno być wdółgłosów. Jeśli coś jest warte przeczytania, to głosujemy, jeśli nie, to nie. A jeśli łamie reguły społeczności, to moderujemy. Gdyby wdółgłosy były faktycznie używane do moderowania tylko treści, które łamią reguły, to ok. Ale nie są, zwykle są narzędziem pt. „nie zgadzam się z tobą” - dlatego moim zdaniem są niepotrzebne, bo zachęcają do takiego zachowania.
Fajnie tutaj też jest opisane, po angielsku: https://docs.tildes.net/philosophy/site-design#lack-of-downvoting
Tildes does not have negative votes for either topics or comments. The reason for this is that I believe we can implement different mechanics that replace the "proper" use of downvotes without also enabling all the misuses of them.
The ideal usage of a downvote is a generic way to express "this doesn't contribute", but in practice they tend to be used more as "I disagree" or "I don't like this". High-quality posts will often get downvoted because other users disagree with the opinion, and in taste-based communities (such as ones related to music), entire categories of valid posts might not be viable because they'll just be downvoted by users with different tastes.
Skoro to wszystko robimy dla krajów rozwijających się, to może po prostu zwyczajnie altruistycznie dajmy im niższą cenę, a nie drenujmy kolejne pokłady planety. Albo/oraz po prostu ograniczmy zużycie u nas (bo to kraje rozwinięte najwięcej zużywają), wtedy cena też spadnie, a może nawet uda się odrobinę zwolnić zmiany klimatyczne.
Tak kontynuuj, jeśli możesz. Ja nie wiem o wielu rzeczach, które napisałeś, być może inne osoby też nie wiedzą.
Co do emisji, to nie tylko Chiny, ale generalnie wg statystyk to USA, europejskie i ogólnie tzw. zachodnie kraje mają wyższe zanieczyszczanie per capita, niż kraje biedniejsze, wiec tu nie tylko chińska propaganda, ale masy innych krajów by musiała zadziałać.
No tak, porozpierdalają im, ale niestety Rosjanie też nie są im dłużni. O to mi chodzi, że gdyby zachodnim politykom zależało faktycznie na zakończeniu wojny, to by większą pomoc szła dla Ukrainy, żeby właśnie mogli uzyskać znaczna przewagę. A aktualnie to jedni strzelają, drudzy strzelają, a koncernu zachodnie się bogacą. No i ten Trump jest solą w oku, bo wstrzymał znacznie pomoc Ukrainie. Dobrym pomysłem jest niszczenie tych wildeberriesow, generalnie niszczenie majątków rosyjskich oligarchów, to może wreszcie się zbuntują.
Citation needed. Z tego co się orientuje, to Polska ma wyższe zużycie zasobów oraz ślad węglowy per capita, niż Chiny. Energii odnawialnej też kojarze, że robią na potęgę. No i ta cala elektryfikacja transportu, to chyba właśnie Chińczycy przoduja w autach elektrycznych (o wiele bym wolał rozwój transportu zbiorowego, rzecz jasna)?
Oraz idiotów w autach z "popsutymi" tłumikami. Chociaż ci są cały rok, ale w lato częściej otwiera się okno i wychodzi na zewnątrz, więc jest większą ekspozycja na takie bezmozgie byty.
No, Onet to nie jest medium wysokich lotów.
Default City?
Mytościana :(
A więcej miejsc na specjalizacjach lekarskich też będzie?
Złodziejaszek rypidełko pęka ze śmiechu
Osobiście bardziej się boję tego, jak bardzo jesteśmy jako ludzkość w dupie, jeśli chodzi o zmiany klimatyczne spowodowane coraz większym zapotrzebowaniem na energię. Bez jakiejś formy zatrzymania tego wzrostu uważam, że samo elektryfikowanie nam niestety nie pomoże. Jakieś zwolnienie/zastój rozwoju najbogatszych krajów musi nastąpić, bo inaczej ludzkość się zwyczajnie stopi, ludzie z takich krajów zużywają najwięcej zasobów na głowę. Chyba, że wywalamy lachę na biednych ludzi, ja wolałbym nie wywalać.
Z innych różnic, to kod Piefed jest na codeberg.org, a Lemmy na github.com (czyli Microsoft, czyli bigtechowe gówno).
Jest jakaś polskojęzyczna instancja Piefed?
Zdefiniuj „szkodliwą”. Jeśli coś jest szkodliwe w sensie: dezinformacją, spam, obraźliwe - do tego istnieje narzędzie zgłaszania takich treści do moderacji, żeby przejrzała i je usunęła.
Skoro istnieją już wgóręgłosy, to to już jest mechanizm, dzięki któremu głosujemy. Wdółgłosy w moim odczuciu są tylko zdublowaniem już funkcjonującego mechanizmu. A biorąc pod uwagę fakt, że bardzo dużo osób traktuje wdółgłosy jako „nie zgadzam się”, a nie „to jest szkodliwe/nie wnosi nic do dyskusji” to to zabija dyskusję, bo wystarczy dać ujemne punkty i wpis/komentarz ląduje nisko i się nie wyświetla. Dodatkowo daje możliwość grupowego ubijania treści (brigading) zanim jeszcze dyskusja powstanie. Dla mnie to jest taka jakby cenzura rzeczy, z którymi się nie zgadzam. Jeśli się ktoś nie zgadza, to chociaż niech nie zabija dyskusji, bo chyba chodzi nam o to, żeby rozmawiać.
Moim zdaniem w ogóle nie powinno być wdółgłosów. Jeśli coś jest warte przeczytania, to głosujemy, jeśli nie, to nie. A jeśli łamie reguły społeczności, to moderujemy. Gdyby wdółgłosy były faktycznie używane do moderowania tylko treści, które łamią reguły, to ok. Ale nie są, zwykle są narzędziem pt. „nie zgadzam się z tobą” - dlatego moim zdaniem są niepotrzebne, bo zachęcają do takiego zachowania.
Fajnie tutaj też jest opisane, po angielsku: https://docs.tildes.net/philosophy/site-design#lack-of-downvoting
No cóż, na pohybel obu, ale bardziej większemu. Dzięki za info.
Wybacz, ale na argumentum ad absurdum nie mam ochoty odpowiadać
Skoro to wszystko robimy dla krajów rozwijających się, to może po prostu zwyczajnie altruistycznie dajmy im niższą cenę, a nie drenujmy kolejne pokłady planety. Albo/oraz po prostu ograniczmy zużycie u nas (bo to kraje rozwinięte najwięcej zużywają), wtedy cena też spadnie, a może nawet uda się odrobinę zwolnić zmiany klimatyczne.
O, co to za pozew i jakie były konsekwencje?
Ja przestałem kupować napoje i wodę, po prostu piję wodę z kranu albo robię sobie herbatkę/kawkę, bo nie chce mi się latać z tymi butelkami :P
*Nowe przepisy mogą pozwolić ci mieszkać w strefie mieszkalnej a nie w strefie usługowej
Tak kontynuuj, jeśli możesz. Ja nie wiem o wielu rzeczach, które napisałeś, być może inne osoby też nie wiedzą. Co do emisji, to nie tylko Chiny, ale generalnie wg statystyk to USA, europejskie i ogólnie tzw. zachodnie kraje mają wyższe zanieczyszczanie per capita, niż kraje biedniejsze, wiec tu nie tylko chińska propaganda, ale masy innych krajów by musiała zadziałać.
No tak, porozpierdalają im, ale niestety Rosjanie też nie są im dłużni. O to mi chodzi, że gdyby zachodnim politykom zależało faktycznie na zakończeniu wojny, to by większą pomoc szła dla Ukrainy, żeby właśnie mogli uzyskać znaczna przewagę. A aktualnie to jedni strzelają, drudzy strzelają, a koncernu zachodnie się bogacą. No i ten Trump jest solą w oku, bo wstrzymał znacznie pomoc Ukrainie. Dobrym pomysłem jest niszczenie tych wildeberriesow, generalnie niszczenie majątków rosyjskich oligarchów, to może wreszcie się zbuntują.
Ciekawe na jakich warunkach są zatrudniani pracownicy tej firmy, czy na UoG czy UoP. Czy akcjonariusze w ogóle się takimi pierdołami przejmują.
Citation needed. Z tego co się orientuje, to Polska ma wyższe zużycie zasobów oraz ślad węglowy per capita, niż Chiny. Energii odnawialnej też kojarze, że robią na potęgę. No i ta cala elektryfikacja transportu, to chyba właśnie Chińczycy przoduja w autach elektrycznych (o wiele bym wolał rozwój transportu zbiorowego, rzecz jasna)?
No I kto ma w interesie szybkie zakończenie wojny? Raczej nie koncerny militarne ani politycy przez nie opłacani.
Oraz idiotów w autach z "popsutymi" tłumikami. Chociaż ci są cały rok, ale w lato częściej otwiera się okno i wychodzi na zewnątrz, więc jest większą ekspozycja na takie bezmozgie byty.