StrayCat

u/StrayCat@szmer.info
33 posts · 97 comments

Recent posts

Recent comments

Ok, to coś się musiało zmienić bo w Signalu jest taka opcja. Albo nikt tego nie ustawia na ogólnodostępny kanał. Bo wystarczy ustawić publikowanie wiadomości tylko dla adminów, dołączanie do grupy przez link i wyłączyć akceptowanie nowych osób. Czyli jak masz link to możesz dołączyć i czytać, potrzebujesz tylko link ale zakładam, że w Telegramie też nie ma jakiejś ogólnodostępnej listy kanałów które można podglądać. Nie wiem jeszcze jak z widocznością innych użytkowników grupy w Telegramie bo na Signalu jest niestety pełna, nie ma tam stricte zanonimizowanych kanałów nadawczych.

Też słyszałem. Super, że się naraża, ale później wraca do swojego domu i korzysta z pełni praw jakie nadaje mu okupacja, w przeciwieństwie do ludzi po stronie których rzekomo stoi. Dalej wspiera osadnictwo a swoją postawą legimityzuje istnienie państwa-okupanta - bo przecież wystarczy sprzeciwić się najbardziej skrajnym przejawom apartheidu i już możesz mieszkać na nie swojej ziemi. A inne, mniej drastyczne formy opresji są do przełknięcia. No i można poświecić twarzą, wyświetlenia i serduszka się zgadają. Czy potrzebujemy kolejnego osadnika-aktywisty? Jeśli tak to ilu takich osadników-aktywistów potrzebujemy? 10, 500 czy 200 000? Może wystarczy, że 7 milionów izraelczyków powie, że rozjeżdżanie domów buldożerami to przesada a nagle mury oddzielające osiedla żydowskie pokryją się kolorami a militarne checkpointy porosną bujnymi kwiatami i okupacja stanie się od razu dużo bardziej znośna?

To otwierało nową perspektywę: często musisz dojeżdżać, ale zarazem orientujesz się, że nie jesteś przywiązany na stałe do miejsca, z którego pochodzisz. Widzisz, że jest więcej możliwości, nawet jak na kolejnym etapie będziesz potrzebował pociągu czy pekaesu.

A, ok, że w ten sposób. Wiedziałem, że coś mi umyka. Coś, co można dostrzec tylko z wielkomiejskiej perspektywy. To pokuszę się o stwierdzenie, że zapaść gospodarcza po zmianie ustrojowej była najlepszym co się mogło społeczeństwu przytrafić. Bo otwierała nową perspektywę: że za pracą (często niewolniczą) można dojeżdżać nawet za granicę, że jesteś w stanie bardzo się nagiąć żeby coś do gara włożyć, że dzieci nie potrzebują obojga rodziców w okresie dorastania i że życie pośród alkoholizmu też jest wykonalne!

KryPol to jakiś nieśmieszny żart pokroju Vice - wiesz, że to przeintelektualizowane pierdoły a mimo wszystko czasami masz ochotę rzucić okiem żeby sprawdzić poziom odklejki.

Zawisza tłumaczyła to małą skalą przewinienia i dodała, że najbardziej niezadowolony z głosowania był właśnie Mentzen. Ja bym dodał sam fakt, że użycie piro w takiej sytuacji podlega pod Kodeks Wykroczeń (co już samo z siebie daje jakiś ogląd) i kary są dość niskie a uwalenie tych zarzutów nie jest trudne nawet dla osób które nie mają całego zaplecza prawników (czego nie można powiedzieć o Mentzenie). Prawdopodobnie na tym samym wydarzeniu kilkadziesiąt innych osób używało piro w tym samym czasie więc zacząłby się cyrk, że jest jedynym ściganym za to i to tylko dlatego, że jest posłem nieprzychylny rządowi, co napędziłoby mu poparcie

Potrzebna jest nowa siła lewicowa, która nie będzie przeżarta zbytnim zadawaniem się z aktualną sferą medialną i zdemoralizowaną klasą polityczną. To gówno zmienia ludzi, którzy tam wejdą. Taka nowa siła to będą młodsze pokolenia, które nie boją się socjalizmu, ale trzeba jeszcze na to poczekać.

To samo słyszałem gdy powstawała partia Razem. Co (znowu) poszło nie tak? :v

"Moi drodzy rodacy,

W ostatnich dniach kilka grup separatystycznych – z których niektóre miały udokumentowaną współpracę zarówno z Chomeinim, jak i Saddamem – wysuwało absurdalne i niedorzeczne twierdzenia dotyczące integralności terytorialnej i jedności narodowej Iranu. Jak wielokrotnie podkreślałem, zachowanie i obrona integralności terytorialnej Iranu jest nienaruszalną zasadą. Nie będziemy z nikim negocjować integralności terytorialnej i integralności Iranu, ani nie pójdziemy na żaden kompromis w tej sprawie."

Jak myślisz, o których grupach separatystycznych kwestionujących integralność terytorialną Iranu, pisał 25 lutego 2026 Pahlvai?

Dla mnie jednak drobna różnica jest, głównie w tym kto daje impuls. Afganistan czy Irak to moralna odpowiedzialność zarówno państwa polskiego jak i pojedynczych żołnierzy - bo państwo oficjalnie wysyłało wojska ale zaciągali się ludzie skuszeni dobrą kasą. Gaza, w tym przypadku, to tylko odpowiedzialność poszczególnych osób.

Ale poza tym, od strony rozliczenia tych działań - żadna różnica. Wątpię żeby ktokolwiek i kiedykolwiek rozliczył jednych czy drugich

Nie w tym rzecz. Do Afganistanu wojska zostały wysłane przez rząd, jako oficjalne działania polskiej armii. W Gazie były osoby o których polski rząd prawdopodobnie nawet nie wie, że były w Gazie, bo robiły to w ramach swojego drugiego obywatelstwa, w ramach służby w armii issraela, nie polskiej. Nikt ich tam na niczyje polecenie nie wysyłał ;)

Tu raczej nie na tym to polegało i nie o tym to jest. Te 1668 osób było tam dobrowolnie, biorąc prawdopodobnie udział w rzezi Gazy. I być może teraz, z racji podwójnego obywatelstwa, jedna z takich osób może siedzieć obok Ciebie w tramwaju czy stać w kolejce.

Prawo najwyraźniej pisane jest tak, aby na jak najwięcej pytań o jego zastosowanie móc odpowiedzieć "to zależy". Odpowiem Ci jednak tak, jak ja to rozumiem:

  1. Pełnienie obowiązków w armii obcego państwa bez uzyskania zgody właściwego organu jest przestępstwem i do tego przestępstwa odnosi się ustawa. Prawdopodobnie wynika to z tego, że (prawie) każda osoba po odbębnieniu komisji wojskowej jest żołnierzem w stanie pasywnej rezerwy.
  2. Tak, ochotnicy do momentu złożenie oświadczenia są i będą traktowani jak przestępcy. Na podstawie tego oświadczenia odpowiednia komisja może wezwać Cię na złożenie zeznań szczegółowych gdzie będą dopytywać o charakter i przebieg obowiązków. Z tym zaznaczeniem, że nic nie wskazuje tutaj na duże odstępstwa od reguły, tj nie MOŻE nie zostaną ukarani a nie zostaną ukarani. Chyba, że zachodzą inne przesłanki. Generalnie więc dla osób które były w Ukrainie są dwie główne drogi - albo złożyć oświadczenie i liczyć, że nie będzie trzeba wszystkiego wyśpiewać albo nie składać nic i liczyć, że inna osoba też tego nie zrobi, naprowadzając innych na nasz trop.
  3. Prawdopodobnie. Ale możliwe są tu również względy polityczne - tj nie mogą inną oficjalną drogą przyznać, że jeżdżenie do Ukrainy w celach militarnych jest ok i rąbnęli się, że przez te 4 lata potężna ilość cennej wiedzy przeleciała im przez palce.

Może znajdzie się również osoba bardziej biegła w interpretowaniu §§, przesyłam link do dokumentów które były głosowane: https://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/Glosowanie.xsp?posiedzenie=51&glosowanie=59

Nie jest to w pewien sposób nic nowego - czy żołnierze czy medycy będący w Ukrainie trąbią o tym, że ta inwazja zmieniła patrzenie na konflikty zbrojne w XIX w, głównie za sprawą dronów i technologii.

Beton w MON jest spokojny, bo mówiąc o dronach myśli o wielkich Shahedach i o możliwości ich przechywytwania, nie zdając sobie sprawy jak niszczycielskie potrafią być mniejsze drony. I pomijając zupełnie to, że nie ma żadnego działającego systemu obrony przeciwpowietrznej - przez wschodnią granicę wlatuje sobie co chce (drony, helikoptery, balony) i kiedy chce. Drony z 9 września 2025 doleciały sobie na spokojnie do połowy kraju. Ostatnio cywilny dron spadł na jednostkę wojskową w łódzkim (https://szmer.info/post/12256645). I co? I nic właściwie, zbadają sprawę i zapowiedzą poprawę.

Ale może coś się rusza powoli i po 4 latach chcą wyciągać jakieś wnioski, zbierać doświadczenia. Ostatnio przez polski sejm przeszła ustawa zapowiadająca selektywną abolicję w zamian za podzielenie się doświadczeniami bojowymi (https://szmer.info/post/12408180). Tylko czy to coś zmieni z takim czasem reakcji?